Masz pytanie?
Wyszukiwarka

W pracowni

Miejsce w czasie i przestrzeni gdzie tworzę.
Wybór miejsca, czasu bardzo często decyduje o tym co zadzieje się na płótnie.
Światło Słońca niby świeci tak samo, ale do miejsca gdzie się znajdujemy dociera w każdej chwili inne, zmienione przez to co napotka na swej drodze, od czego się odbije i jaka jego część zostanie pochłonięta.  Kropelki wilgoci w powietrzu zawsze są w ruchu, zawsze w stanie zmiany, ciśnienie, temperatura, zachmurzenie, wysokość Słońca nad horyzontem, wiatr, lokalny teren, roślinność czy działanie ludzi, tych czynników jest wiele. Wszystkie one wpływają nie tylko na otoczenie wokół nas gdy tworzymy, ale i na to jak obraz odbieramy, gdzie wisi, co go otacza jakie sztuczne czy naturalne światło go otacza.
Na odbiór obrazu ma wpływ nawet nasz stan emocjonalny, raz obraz nas zachwyca a innym razem ten sam obraz nasz denerwuje. Tu nic nie jest stałe prócz nałożonej farby...to my podczas tworzenia i oglądu decydujemy, to nasze decyzje są utrwalane i odbierane później przez patrzących. Już sama świadomość patrzenia, wiedzy jak patrzeć zmienia nastawienie i otwiera na przyjęcie tego co obraz niesie, zawiera. 
Jak zapakowana paczka, którą wpierw musimy rozpakować by ujrzeć jej zawartość.  Tym opakowaniem jest, nasza świadomość, wiedza, otwartość, tylko my jako odbiorcy pakujemy te obrazy, nie twórcy. 
Artysta odsłania wszystko, podaje gotowy, przez siebie osobiście wyczarowany świat ba doni. 
To odbiorca widzi lub nie widzi drugiego, trzeciego dna...
Dla mnie obraz to położona farba na płótnie, a dobry Obraz to dobrze położona farba na płótnie.
Miejsce zawsze oddziaływa na nas czy tego chcemy czy nie i z tymi płótnami pokrytymi farbą jest nie inaczej.
Ale ja tworzę nie tylko w mojej pracowni, biorę sztalugi i w plener.
Czasem  gdzieś tam powstaje tylko szkic potem na podstawie tej szkicu-notatki rozpoczynam pracę nad obrazem.