małe miniatury akwarelowe
Do akwareli mam swoisty sentyment.
Pomogły mi przetrwać finansowo podczas szkoły średniej.
Sprzedawałem małe widoczki w jednej z krakowskich galeryjek koło Placu Na Stawach w Krakowie.
Galerię prowadził wtedy Robert M.
To on bez obaw zgodził się na wystawianie tych moich maleńkich drzewek na horyzoncie jak je wówczas nazywałem.
I to na tyle skutecznie, że to dzięki temu poznałem Ryszarda G. mojego nauczyciela.
A to właśnie Ryszard G. prowadził mnie i zmieniał moje ówczesne myślenie o rysunku i o malarstwie.

.jpg)
.jpg)

